19 stycznia 2015
Raj dla piwoszy, czyli kuchnia czeska
A gdyby tak… wziąć pod lupę czeski talerz? Czy pozycje
19 stycznia 2015
A gdyby tak… wziąć pod lupę czeski talerz? Czy pozycje
A gdyby tak… wziąć pod lupę czeski talerz? Czy pozycje z menu naszych południowych sąsiadów daleko odbiegają od polskiego jadłospisu? Przybliżamy Wam kuchnię czeską!
W kuchni czeskiej widać wpływy czasów austro-węgierskich (na pewno pamiętacie: to takie 53-milionowe państewko a la monarchia, słynące z księżniczki Sisi), a także inspiracje z rejonów Śląska (to my, to my!), Bawarii czy Słowacji. Menu naszych sąsiadów jest doskonałe dla osób, które lubią porządnie zjeść i które cenią sobie treściwe, mięsne dania. Ważna zasada czeskiej kuchni: potrawy przyrządzamy w prosty sposób, bez pikantnych przypraw i najczęściej je smażymy lub pieczemy. Obowiązkowo konsumpcja odbywa się z piwem w dłoni!
Tak jak i u nas, zestaw obiadowy Czesi zaczynają od polévki, czyli zupy – najczęściej rosołu z uszkami, grochówki, gęstej ziemniaczanej, czosnkowej czy kalafiorowej. Najpopularniejszą pozycją jadłospisu są oczywiście knedliki, które przywędrowały z Niemiec, ale na dobre zagościły na czeskich stołach.
Knedliki powstają z bułki (houskove knedlíky) lub ziemniaków (bramborové knedlíky), a nawet owoców (ovocné knedlíky). Serwuje się je w plastrach w towarzystwie duszonej kapusty i wieprzowiny, która zresztą jest królową czeskich mięs – niemal z każdej części świni przyrządza się jakiś przysmak… jak choćby kolejna pozycja: svíčková na smetaně, czyli polędwicę w sosie śmietanowym.
W prawie każdej czeskiej gospodzie czy knajpce dostaniemy żeberka, golonkę czy słynny i lubiany przez wielu smażony ser (smažený sýr), który bywa nierzadko jedynym wegetariańskim daniem w jadłospisie. Jest ów danie niczym innym, jak żółtym serem (np. typu edam) panierowanym w jajku, mące i bułce tartej, a następnie smażonym na oleju. Podaje się go z frytkami i sosem tatarskim. Takie danie idelanie pasuje do piwa – sami próbowaliśmy i polecamy!
Dla fanów fast foodów mamy jeden przekaz – nie idźcie drogą Maków czy burgerowni! Zasmakujcie w czeskiej hospodzie! No, ale… jeśli już bardzo chcecie zjeść coś na szybko, to proponujemy wrzucić na ruszt hot doga po czesku, czyli párka v rohlíku. Alternatywą mogą też być frytki – hranolky albo przysmak beerloversów – ser piwny (pivní sýr), który podobno bardzo, ale to bardzo intensywnie… pachnie. ;) Próbowaliście? Czekamy na komentarze i opinie!
Źródło: http://magyar.mashkulture.net/
Jak przystało na porządnie najedzonego łasucha, czas na odrobinę słodyczy. Co na deser? Przeciętny Czech ciasto czy ciastko zamieni raczej na naleśniki (palačinky) z białym serem, lody (zmarzlina) czy owoce. Chętnie uraczy się też owocowym knedlikiem nadzianym morelami lub śliwkami. Dla ludzi o mocnych nerwach czeka rakvička, czyli „trumienka” (podłużne ciastko z bitą śmietaną) albo utopenci („utopieńce”), będące marynowanymi w kwaśnej zalewie kiełbaskami. Na przekąskę jak najbardziej ok!
Czeska kuchnia idealnie wręcz komponuje się z piwem. Co jest bowiem wspanialszego od powolnego raczenia się smakołykami popijanymi złocistym trunkiem? Nie musimy przypominać, że ulubionym piwem Czechów (a także mieszkańców planety Ziemia) jest Pilsner Urquell, o którym nasi południowi bracia mówią Plzeň. Podnoszą oni też chętnie kufle wypełnione takimi piwami, jak: Budvar (Budweiser), Staropramen z Pragi, Radegast z Moraw lub też Velkopopovický Kozel z południa Czech.
Z pełną odpowiedzialnością zachęcamy do smakowania czeskiej kuchni. Choćby przy okazji wizytowania narciarskich stoków lub weekendowych wypadów do tego pięknego kraju. Smacznego, czyli… dobrou chuť!